|
Blog > Komentarze do wpisu
Zabawa w szeryfow i zlodziei
Odczyt Karola Modzelewskiego. niedziela, 26 lutego 2006, apparecchio_acustico
TrackBack
Komentarze
2006/02/27 13:11:14
a jeśli to był tylko głos wołającego na puszczy? Służalczość i strach oraz autocenzura w wielu duszyczakch zapuściły już swe pazurki. A po drugie: jak przemawiać do elektoratu Lepera? Czy to się da?
2006/02/27 23:21:04
>>maiaki: Jam sie rowniez rozgladala :(
Oj szkoda... No, jezeli jest tak jak mowisz, to Sierakowski podpadl mi w dwojnasob! A na Piatku bede na sicher, o ile wczesniej pala nie oberwe :)) Pozd. AA 2006/02/27 23:34:11
>>s_m:
Modzelewski uzyl fajnego okreslenia, ze w telewizji publicznej owa sluzalczosc i strach stanowia spoiwo budynkow... Odnosnie elektoraru pana L. - ostatni rok pracowalam posrednio w tym srodowisku. To nie sa zli czy glupi ludzie, tylko odrzuceni... L. ich dowartosciowal, a to jest dla nich o niebo cenniejsze niz poziom jaki L. soba reprezentuje...Raz rozmawialam z malym przedsiebiorca rolnym na targach, gdy na hale wszedl L., ten zapatrzony w niego zostawial mnie mowiac : "O, nasz kandydat idzie. Nasz Prezydent." Mam tylko nadzieje, ze jego slowa nie okaza sie propocze... Pozd. AA 2006/02/28 23:52:32
>>maiaki: Do zobaczenia wiec o 12.00 pod Sejmem :)) Dam znac, ze jestem i gdzie...:) Pozd. AA
|
|
Mnie dzisiejszy odczyt nie zachwycił jakoś. Może właśnie z powodu braku dyskusji na poziomie. I dlatego, że pan od "Hutu i Tutsi" siedział tuż za mną i już po zadaniu pytania (?) cały czas dogadywał.
A na postawione w temacie pytanie b. precyzyjnie odpowiedziała już Środa - Sierakowski dla efektu wolał o tym "zapomnieć".