Dysk przenosny dla mysli nie mieszczacych sie w przeladowanym mozgu...
Blog > Komentarze do wpisu
Zabawa w szeryfow i zlodziei

Odczyt Karola Modzelewskiego.
Z cyklu "O czym w Polsce się nie mówi, a mówić powinno".
TR_Warszawa & Krytyka Polityczna. Prowadzacy: Sławomir Sierakowski.


Modzelewski przyrownuje obecna sytuacje polityczna w kraju do poczatkow powstawania panstwa policyjnego. A jako ze 'doglebnie' przestudiowal na wlasnej skorze byly ustroj, doskonale widzi te same mechanizmy, retoryke, ale przede wszystkim ten ...zapach. Zapach strachu i sluzalczosci.
K.M. wypunktowal glownie konsekwente likwidowanie mechanizmow demokratycznych, ktore maja w zdrowym panstwie za zadanie ograniczanie/ niedopuszczanie do skupienia nadmiernej wladzy w jedych rekach: np. atak na niezawislosc sadow, wplywanie na media.

Uwaza, ze to dobrze, ze krytycznie mowi sie o glupich wypowiedziach, beznadziejnych decyzjach PiS-u, bo mowic sie powinno. Ale milczy sie o tym, co jest przyczyna tego, ze spoleczenstwo tak latwo oddaje, rezygnuje z demokracji. Bez walki zblizamy sie do Bialorusi. Przeciez, gdyby byly nowe wybory, PiS znowu by wygral.

Nie widzi istotnej roznicy pomiedzy populizmem PiS-u, a populizmem Samoobrony i LPR -u. PiS bezposrednio zwrocil sie do tych, ktorzy zostali poszkodowani przez transformacje, rozgoryczni, a ktorym:
wczesniej zylo sie jak nie lepiej, to przynajmniej bezpieczniej.
Czesto maja poczucie, ze przeciez to oni te zmiane (demokracje) wywaliczyli, a elity jakby nigdy nic zabraly im ja, przejely wladze. Na tej fali, retoryce nienawisci do elit bazuje PiS. Gdy ludzie stracili prace, nie wyplacono im pensji, etc. i poszli pod urzedy panstwowe krzyczac: "Zlodzieje, zlodzieje!", to PiS ten okrzyk podchwycil i przyznal: "Tak, zlodzieje. My damy wam szeryfow!".

Obecnie nie ma partii, ktora spelnialaby postulaty socjaldemokratyczne (wg standardow zachodnich!). Musi powstac, bo obecny wybor pomiedzy PiS a PO to zaden wybor. Ale musi ona powstac poza istniejacym ukladem. Wsrod ludzi mlodych. Taka socjaldemokracja (centrolew, czy jak ja zwal) bedzie musiala przemawiac do elektoratu Leppera jego jezykiem, ale zaproponowac im alternatywna droge. Jak dotad ani takiej partii, ani jezyka nie widac na horyzoncie.

Aha, w momencie, gdy Modzelewski wspomnial, ze wracamy do mechanizmow komuny, zgaslo swiatlo (na ok. 5 min.). W ciemnosci doskonalej, kontynuowano rozmowe.:)

Podsumowujac, bardzo ciekawe. K.M. byl pierwszym, ktory rzeczywiscie odpowiedzial na postawione w temacie pytanie. Moze troche brakowalo mi udzialu publicznosci. A, i nie uwazam tematu tragedii w Ruandzie za dobry temat do zartow (to do prowadzacego).

I na koniec komentarz osoby wychodzacej z TR rozmawiajacej z kims przez telefon (BTW, nie podsluchiwalam;)):" Wspanialy wyklad Modzelewskiego. Zaluj, ze nie byles. Kurwa, trzeba z tego kraju spieprzac albo robimy rewolucje. "

niedziela, 26 lutego 2006, apparecchio_acustico

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2006/02/26 23:38:56
O, najwyraźniej nie rozglądałam się dziś wystarczająco. Za tydzień Śpiewak, może wtedy się zobaczymy :)
Mnie dzisiejszy odczyt nie zachwycił jakoś. Może właśnie z powodu braku dyskusji na poziomie. I dlatego, że pan od "Hutu i Tutsi" siedział tuż za mną i już po zadaniu pytania (?) cały czas dogadywał.
A na postawione w temacie pytanie b. precyzyjnie odpowiedziała już Środa - Sierakowski dla efektu wolał o tym "zapomnieć".
-
2006/02/27 13:11:14
a jeśli to był tylko głos wołającego na puszczy? Służalczość i strach oraz autocenzura w wielu duszyczakch zapuściły już swe pazurki. A po drugie: jak przemawiać do elektoratu Lepera? Czy to się da?
-
2006/02/27 23:21:04
>>maiaki: Jam sie rowniez rozgladala :(
Oj szkoda...
No, jezeli jest tak jak mowisz, to Sierakowski podpadl mi w dwojnasob!
A na Piatku bede na sicher, o ile wczesniej pala nie oberwe :))
Pozd. AA
-
2006/02/27 23:34:11
>>s_m:
Modzelewski uzyl fajnego okreslenia, ze w telewizji publicznej owa sluzalczosc i strach stanowia spoiwo budynkow...

Odnosnie elektoraru pana L. - ostatni rok pracowalam posrednio w tym srodowisku. To nie sa zli czy glupi ludzie, tylko odrzuceni...
L. ich dowartosciowal, a to jest dla nich o niebo cenniejsze niz poziom jaki L. soba reprezentuje...Raz rozmawialam z malym przedsiebiorca rolnym na targach, gdy na hale wszedl L., ten zapatrzony w niego zostawial mnie mowiac : "O, nasz kandydat idzie. Nasz Prezydent." Mam tylko nadzieje, ze jego slowa nie okaza sie propocze...
Pozd. AA
-
2006/02/28 20:13:12
A właśnie: szukam towarzystwa na moją pierwszą Manifę :)
-
2006/02/28 23:52:32
>>maiaki: Do zobaczenia wiec o 12.00 pod Sejmem :)) Dam znac, ze jestem i gdzie...:) Pozd. AA
-
2006/03/05 22:58:09
>No nie wiem jak mi sie ze Spiewaka - Piatek zrobil...;)